05 października 2020
Od 4 września 2020 roku poszerzył się katalog wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych (i miejskich) mogą nakładać grzywny w postaci mandatu karnego. Zmiana obejmuje niektóre czyny wymienione w ustawie
30 września 2020
Wiskoza zaliczana jest do włókien sztucznych z uwagi na proces produkcji. W rzeczywistości pozyskiwana jest z naturalnego surowca – pulpy celulozowej, którą poddaje się obróbce chemicznej. Jak powstaje wiskoza? Podstawowym
23 września 2020
Jedwab, to jedna z najdroższych i najbardziej luksusowych tkanin na Świecie. Przez wieki monopol na wytwarzanie jedwabiu miały Chiny. Również cesarze Bizancjum długo strzegli tajemnicy produkcji jedwabiu. Za jej złamanie
16 września 2020
Wełna jest cenionym włóknem, wykorzystywanym powszechnie w przemyśle tekstylnym do produkcji różnego rodzaju wyrobów od odzieżowych po produkty domowego użytku, jak dywany czy koce. Jednak w sektorze tekstylnym wełna jest
09 września 2020
Złote włókno. Tak często nazywa się jutę, a to dzięki złotemu, połyskującemu kolorowi. Przeważająca część produkcji tkaniny jutowej odbywa się na potrzeby przemysłu i rolnictwa. W workach jutowych przewożona jest

Poprzednie wpisy:

Więcej o mnie...

Witaj! Mam na imię Kinga. Z zawodu jestem prawnikiem, z zamiłowania przyrodnikiem. Prowadzę bloga, gdzie staram się wyjaśniać w zrozumiały sposób prawne aspekty ochrony środowiska i zachęcać do życia zero waste. Mam nadzieję, że znajdziesz tu interesujące i wartościowe treści.

O mnie

Punktem wyjścia do napisania tego tekstu był niedawno obejrzany film dokumentalny pod tytułem „Minimalizm: dokument o rzeczach ważnych”. Pod jego wpływem zaczęłam sobie zadawać pytanie, co by było, gdybyśmy od dziś wszyscy, tzn. wszyscy mieszkańcy Zachodu, zaczęli żyć minimalistycznie? Co by to zmieniło na Świecie? Czy zmniejszyłby się głód, ubóstwo? Jak by to wpłynęło na środowisko?

 

Przemyślenia na temat filmu i minimalizmu

 

Punktem wyjścia dla opowieści są dwaj przyjaciele – Joshua i Ryan, którzy postanawiają zmienić swoje dotychczasowe życie o 180 stopni. O obu moglibyśmy powiedzieć, że odnieśli sukces w naszym zachodnim rozumieniu. Obaj zajmowali wysokie stanowiska w korporacjach, zarabiali duże pieniądze, mogli kupić wszystko na co mieli ochotę, stać ich było na luksusy. A jednak czegoś im brakowało. Mimo tych wszystkich rzeczy, które posiadali czuli się nieszczęśliwi. Jeden z nich mówi, że czuł pustkę w swoim życiu i zapełniał ją w sposób, w który robi wielu ludzi – kupując rzeczy i otaczając się nimi.

 

W końcu obaj przyjaciele zdali sobie sprawę, że nie żyją już dla siebie, a dla rzeczy. Jeden z nich opowiada jak pewnego dnia szef zaprosił go do swojego pokoju i powiedział, że proponuje mu stanowisko młodszego wspólnika. Ten wrócił do swojego pokoju i rozpłakał się, bo zdał sobie sprawę, że jeśli przyjmie tę posadę, już nigdy się nie uwolni. Joshua i Ryan porzucają dotychczasowe życie i piszą książkę o minimalizmie. Film pokazuje ich podróż po USA i prelekcje promocyjne, na których przekonują ludzi, że prawdziwą wartość ma życie samo w sobie, a nie rzeczy, którymi się otaczamy oraz jak niewiele tak naprawdę człowiekowi jest potrzebne na co dzień. Pokazują na swoim przykładzie, że życie proste, skromne i świadome czyni człowieka prawdziwie szczęśliwym.

 

Filmowcy spotykają się też z ludźmi, którzy postanowili żyć minimalistycznie. Wielu z nich ma niewielkie mieszkania, czy nawet żyje w „mini domkach”. Mają niewiele rzeczy, niewiele ubrań, nie mają prawie w ogóle sprzętu elektronicznego. Niektórzy z nich za cały swój majątek mają torbę podróżną i podstawowe rzeczy do przeżycia i tak podróżują po świecie. Jednocześnie widać po tych ludziach, że dobrze im z tym, dobrze się czują, są zadowoleni. Mówią, że mają teraz to, czego brakowało im wcześniej – czas! Czas dla siebie, na swoje pasje, na podróżowanie, na kontemplowanie i cieszenie się życiem. W filmie zamieszczono również wypowiedzi psychologów „od szczęścia”, którzy przekonują, że ludzie Zachodu ulegli marketingowi. Wmawia się nam, że kluczem do szczęścia jest kupowanie i otaczanie się rzeczami. W rzeczywistości jednak jest zupełnie na odwrót. Przez to stajemy się bowiem niewolnikami rzeczy. Poświęcamy cały swój czas na zarabianie pieniędzy i ich wydawanie. W konsekwencji nie mamy kiedy budować prawdziwych relacji z innymi ludźmi, zająć się sobą, swoim rozwojem.

 

Minimalizm a środowisko

 

Kupowanie i konsumowanie minimalistyczne (czyli tyle, ile w rzeczywistości potrzebuję do przeżycia) zdecydowanie dobrze wpłynęłoby na stan naszej Planety. Produkowalibyśmy o wiele mniej śmieci. O wiele mniej zasobów zużywalibyśmy do produkcji elektroniki, mebli, czy ubrań. Dzięki temu zmniejszylibyśmy emisję gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń do atmosfery, wody i gleby. Spożywalibyśmy i marnowali mniej żywności, co również zmniejszyłoby wpływ jej produkcji na zanieczyszczanie środowiska. Zmniejszyłoby to także zajmowany przez pastwiska i pola uprawne tereny, na których można byłoby przywrócić pierwotne ekosystemy.

 

Jednocześnie próbowałam sobie wyobrazić co by się stało gdyby wszyscy ludzie Zachodu z dnia na dzień przeszli na życie minimalistyczne? Czy to w ogóle byłoby możliwe? Jak by to wyglądało? Drastycznie zmniejszyłby się popyt, a więc trzeba byłoby zmniejszyć produkcję i sprzedaż. Czy nie wiązałoby się to z utratą pracy przez wiele osób? Z drugiej strony już od dawna firmy europejskie i amerykańskie produkują po kosztach w Chinach. Można byłoby przenieść produkcję z powrotem do krajów rozwiniętych i zatrudnić w nich krajowych pracowników. To jednak spowodowałoby większe zanieczyszczenie terenów Europy i USA. Z drugiej strony towarów byłoby mniej. W cenie byłaby manufaktura i rzeczy robione ręcznie, dokładnie, porządnie, długowieczne. A więc i produkcja nie byłaby aż tak duża jak do tej pory. Towary co prawda byłyby droższe, ale i zapotrzebowanie mniejsze, więc ludzi byłoby na nie stać.

 

Niestety wszystko wskazuje na to, że właśnie wykreowany przeze mnie świat to klasyczna Utopia. :-(

 

Nie musisz być minimalistą, żeby żyć z umiarem

 

O ile z dnia na dzień nie przestaniemy kupować ciuchów, które założymy tylko raz, smartfonów, które wymienimy za dwa lata, czy blenderów, których ani razu nie użyjemy, to jednak dobrze zdać sobie sprawę, że życie z umiarem ma sens. Kupujmy rzeczy lepsze, droższe, wyższej klasy, ale takie, które na dłużej nam posłużą. Nie kupujmy rzeczy pod wpływem chwili, bo „może się przydadzą”. Zwykle się nie przydają, leżą w szafce, kurzą się i zajmują miejsce, żeby ostatecznie zostać wyrzucone. Kupując mniej, spędzamy mniej czasu w sklepie i dzięki temu mamy go więcej dla siebie i bliskich.

 

Nie bądźmy niewolnikami rzeczy! To wyjdzie na dobre i Ziemi i nam samym!

 

A na koniec słowa refrenu piosenki Pauliny Przybysz pt. „Minimalizm”, ze świeżej płyty wydanej 20 lutego 2020 r., która też poniekąd była dla mnie inspiracją: „Za co płacisz / przecież masz już te graty / każdy Twój grosz / każdy cent dziś coś znaczy / make it rain / make it rain / make a change / chwilę pomyśl błagam / co kupiłeś i gdzie...”.

 

 

 

02 marca 2020

Minimalizm - ratunek dla Świata?

PODZIEL SIĘ:
Copyright © 2020 Wymiar Natury

Regulamin zamawiania

Polityka Prywatności i Cookies

STRONA
kontakt@wymiarnatury.pl
KONTAKT